Kategorie
Nauka

Naukowcy twierdzą, że badanie ewolucji starożytnych drobnoustrojów może pomóc w poszukiwaniu obcego życia

drobnoustroje
Poszukiwanie życia pozaziemskiego może być łatwiejsze dzięki temu, co istnieje na Ziemi od dawna. Niektórzy naukowcy uważają, że badanie pradawnych bakterii może dostarczyć wskazówek dotyczących życia w innych częściach wszechświata. Astronom z UC Riverside Edward Schwieterman, współautor badania, uważa, że ​​różnice między naszą planetą miliardy lat temu i dziś mogą być podobne do różnic między naszym światem a planetą. „Pierwotna Ziemia była środowiskiem obcym dla naszego dzisiejszego świata”, mówi Schwieterman. Zrozumienie, w jaki sposób organizmy tutaj zmieniały się na przestrzeni czasu i w różnych środowiskach, nauczy nas tego, co powinniśmy wiedzieć o tym, jak znaleźć i rozpoznać życie gdzie indziej.

Samo badanie wykorzystuje uczenie maszynowe do stworzenia tzw. drzewa genealogicznego różnych mikroorganizmów. Śledzi je od miliardów lat i bada, jak przystosowały się do ciągle zmieniających się warunków. Osiąga się to poprzez śledzenie cech, takich jak rozwój rodopsyny (białko pręcikowe w oku, które pozwala nam widzieć kolor i podobne komórki w innych organizmach) przez wiele tysiącleci.

Korzystając z tej metody, naukowcy byli w stanie stwierdzić, że rodopsyna po raz pierwszy pojawiła się w jednej z najwcześniejszych form życia na Ziemi. W tamtych czasach planeta składała się głównie z oceanów i mikroorganizmów, które wykorzystywały rodopsynę do generowania energii słonecznej. Kolor wpływa na materię, ponieważ Ziemia nie miała wówczas warstwy ozonowej. Bez ozonu chroniącego je przed najbardziej szkodliwymi promieniami słonecznymi mikroorganizmy muszą przetrwać głębiej w wodzie, aby pożywne światło mogło przejść, ale szkodliwe promienie zostałyby zablokowane. Poszczególne rodopsyny opracowane przez mikroorganizmy badawcze zostaną również dostrojone do pochłaniania rodzajów światła, które mogą przenikać do głębokich wód.

Jak testowanie może prowadzić do pierwszego kontaktu

Kiedy wyobrażasz sobie życie na innych planetach, możesz wyobrazić sobie zaawansowane cywilizacje międzygwiezdne zamieszkane przez superinteligentne istoty. Te stworzenia mogą istnieć, ale naukowcy mają bardzo szeroką definicję życia, a pierwszy obcy gatunek, jaki napotkamy, może być nieco mniej imponujący. Jeśli nie zauważyłeś, jednokomórkowe mikroorganizmy, takie jak bakterie, są absolutnie wszędzie na Ziemi – są na każdej powierzchni w Twoim domu, która nie była ostatnio dezynfekowana, są wszędzie. Twojej skórze i są wszędzie w naturalnym świat. Niektóre gatunki bakterii są niezwykle odporne, żyją w pobliżu gorących kraterów na dnie oceanu (według The New York Times) i chętnie żywią się wysoce radioaktywnymi materiałami, takimi jak uran (poprzez MSU).

Więc jeśli coś może rosnąć w ekstremalnych warunkach poza naszą atmosferą, może to być jakiś rodzaj bakterii. To prowadzi do problemów. Mikroorganizmy są bardzo, bardzo małe, a wszechświat jest bardzo, bardzo duży. Przy naszych ograniczonych zasobach ludzkość ma większe szanse na znalezienie życia pozaziemskiego, jeśli spojrzy we właściwe miejsce. Identyfikacja tych miejsc jest sposobem, w jaki powstają badania, takie jak to, którego współautorem jest Edward Schwieterman.

Praca Schwietermana i in. daje naukowcom zajmującym się naukami przyrodniczymi dobre wyobrażenie o warunkach, w jakich może istnieć życie i jak może się ono dostosować do potrzeb. Na razie służy głównie do prognozowania, ale pewnego dnia takie badania mogą być decydującym czynnikiem podczas wysyłania sondy, a nawet misji załogowej na inną planetę, poszukiwania innych form życia. Dalsze badania mogą nam pomóc się tego dowiedzieć.

Jeśli chcesz być sceptyczny, możesz powiedzieć, że powiązanie możliwości odnalezienia kosmitów w jakiś sposób z innymi niepowiązanymi badaniami to świetny sposób na to, by Twoja praca została zauważona. W tym przypadku jednak istnieje całkiem solidny precedens, by wykorzystać naszą wiedzę o warunkach na Ziemi do poszukiwania życia na innych planetach. Dobrym tego przykładem jest odkrycie wody na Marsie i dlaczego jest to kamień milowy w nauce.

Naukowcy są podekscytowani odkryciem wody na Marsie z kilku powodów. Woda lub lód wiele mówią naukowcom o historycznym stanie i składzie planety. Może dostarczyć astronautom przybywającym na tę planetę czegoś do picia i uprawy roślin – woda jest ciężka, waga jest ważnym czynnikiem w misjach kosmicznych, a jeśli zasoby są ograniczone, ale kiedy ważna rzecz dotrze do celu, wszystko stanie się znacznie łatwiejsze. A co być może najważniejsze, woda wskazuje, że życie mogło lub mogło być obecne w pewnym momencie.

Według tego artykułu nie ma solidnych dowodów na istnienie życia na Marsie ani na jakiejkolwiek innej planecie poza naszą. Ale naukowcy mogą śmiało powiedzieć, że na Czerwonej Planecie mogło istnieć życie z powodu obecności wody w stanie ciekłym. Powodem jest to, że w każdym naturalnym miejscu na Ziemi, gdzie naukowcy znaleźli wodę w stanie ciekłym, znaleźli też jakąś formę życia. Gdyby na Marsie była woda, a organizmy podobne do archeonów mogłyby znaleźć sposób na pochłanianie energii słonecznej, unikając jej najbardziej szkodliwych promieni, wszystkie składniki potrzebne do życia byłyby tam.

Dodaj komentarz